`Cześć wszystkim! Jak Wam minął dzień? Mi idealnie wręcz i tak pozytywnie,że śmieję się już z dobre dwie godziny haha! Mimo tego,że w domu panuje totalny chaos, wszędzie worki woreczki reklamóweczki to czuje się świetnie w takim wszechstronnym bałaganie haha, Wiem wiem,pedantką nie jestem niestety! A z tego wszystkiego polubiłam zapach tych czarnych worków do śmieci haha. Rzecz jasna pustych! : P
Niedawno wróciłam,ze spotkania no i udało się! Było idealnie! Tyle śmiechu,że nie mogłam w pewnych momentach wyrobić! Ale dałam radę! Takich dni proszę więcej. Niby nie za długo no bo wiecie pogoda robi swoje,no ale ŚWIETNIE było! Mimo tego,że padało i moje włosy nie wyglądały zbyt korzystnie a moje skarpetki przemokły tak,że nie ma suchej nitki to opłacało się! Szczegóły zna tylko jedna osoba,która mi towarzyszyła! No więc jak widzicie jest świetnie! Utrzyma się to na długo długo długo. Jak to Daria mówi,ja zarażam entuzjazmem i optymizmem! Ha! Opiszę mój powrót bo nie wyrobię! No więc ja sobie wracam spokojnie zaciesz jak zwykle ja,muzyki słucham.Przechodzę na drugą stronę ulicy i przede mną szło dwóch facetów. No ja szłam duuużo za nimi chciałam ich wyprzedzić. No ale patrzęę.. A oni totalnie pijani! Jeden drugiego obejmował ja tam idę za nimi taka zmieszana się śmieje strasznie! W końcu mówię a dobra idę!
Idę spokojnie zerkam na ekran mp4 a ten jeden.
-Przepraszam 21 jest?
-Yyy..Tak 21.!
(Poszłam se trochę przed nich a ten jeden zaczął bełkotać do mnie.
-Marylaa..Nie Anka! Pomyliłem się. My idziemy za Tobą nie denerwuj się.
JA W ŚMIECH TAK ZACZĘŁAM SIĘ ŚMIAĆ,ŻE SZOK PRZESZŁAM NA DRUGĄ STRONĘ ULICY IDĄC I ŚMIEJĄC SIĘ TO SIEBIE JAK WARIATKA. HAHAHAHAHAH!
nie wyrabiałam! Jest mi tak pozytywnie,że kurna szok! To na tyle! Mam nadzieję ludzie,ze u Was ok!
Lecę kolejne szafy wpakować do worków i pakowanko again!
Buziaki!!!!
PS: Dziś rano na zdjęciach z Aliną było cudownie! Bo my zamieszkamy w taniej książce haha :3
Zdjęcia robiła Alina D :)
środa, 28 lipca 2010
wtorek, 27 lipca 2010
` So positively!
` Dzień dobry Kochani! Jak tam u Was? Ja jakąś godzinę temu wróciłam ze spaceru. Tak jak zwykle chodziłam sama. Często wychodzę i myślę sobie w spokoju w dodatku cieszę się i takie tam. Byłam dziś też u Marty pośmiałyśmy się trochę i zebrałam się do wyjścia iż Marta dziś robiła duże porządki w pokoju bo ma remont. No ale chwilkę byłam i było pozytywnie. Obecnie siedzę na wszelkich portalach i czekam na obiad. Pogoda za oknem jest świetna. Sama nie wierzę,ze to mówię ale jak mam humor i nie ma potrzeby wyjść z domu to taka pogoda jest najlepsza. O kurde chce jutro wieczór już ! I ta niespodzianka łii ! Od wczoraj w nocy czekam i czekam. Huhu także jest bardzo pozytywnie oj tak! Czekałam na ten stan czekałam! I proszę gotowe! Cieszę się i to jak bardzo! Dziś ustalić wszystko i będzie good. No więc to na tyle. Buziaki! Udanego dnia życzę! :))
poniedziałek, 26 lipca 2010
`Paranoje i wpadki haha.
` Witam Kochani! Opisze dzisiejszy dzień bo mija mega śmiesznie z towarzystwem wielu paranoi i wpadek!
Zaczęło się od tego,że Aga przyszła dziś po mnie o 17.15. Ogarnęłam włosy wzięłam torebkę i poszłyśmy. Idziemy sobie jak zwykle miliony powodów do śmiechu wokoło. Słuchamy muzyki gadamy a tu nagle patrzymy a trochę przed nami była banda jakichś chłopaków. My przechodzimy rozmawiamy dalej a oni stają dosłownie na środku ulicy i jeden z nich mówi "Hej Laseczki możemy się dołączyć?". A my olew totalny! hahahaha! Poszłyśmy wielkim łukiem w drugą stronę nic nie mówiąc. A za rogiem wybuch śmiechu jak to udanie spławiłyśmy wcześniej spotkanych chłopaków. Idziemy dalej sobie. Aga poszła zakupić kilka rzeczy a później towarzyszyła mi w zakupach. Jesteśmy sobie w New Yorkerze. Przymierzyłam szorty,różne kolory. Ostatecznie zostałam przy turkusowych w białe serducha. Oj cudownie są cudowne! No ale wracajmy do opisu dnia. Już sobie idziemy do kasy,czekamy spokojnie w kolejce. Aż nagle patrzymy a tam do sklepu wchodzą trzy wytapetowane laski,włosy w kolorze żółci ale takiej tlenionej,oczy wymalowane. Od razu widać,że patologia!No to my tylko rzuciłyśmy na nie spojrzeniem i dalej czekamy. One przeszły obok nas,ta jedna stanęła zaczęła się gapić na nas. A my nic. Dobra kupiłam już szorty,kierowałam się do wyjścia. Idziemy już sobie z Agą a ta jedna stanęła pomiędzy 2 wieszakami tak,że nie dało się przejść no to ja 'aha?!' i poszłam inną stroną i Aga inną. Stajemy przy okularach one za nami. A my nic. Stoimy patrzymy. A te z boku nas komentują okulary także. Kurde co robić? Gadałam sobie w myśli. Napisałam w komóre na wyświetlaczu wiadomość do Agi. Idziemy a ta jedna za nami ja się na nią spojrzałam.One stanęły a my poszłyśmy na tył sklepu. Uff, na szczęście nie poszły za nami! Patrzymy,pytam Agę czy je widzi a Aga no są przy schodach. No to my migiem przez cały sklep i do wyjścia! Wyszłyśmy pokręciłyśmy się trochę po domu towarowym i zaczęłyśmy o nich rozmawiać. O co im chodziło?! Nie no okeej. Śmieszne to było i żałosne. Idziemy przez miasto patrzymy a one stoją pod jakimś słupem i coś się drą. Na co my wybuch śmiechu i poszłyśmy przed siebie. Poszłyśmy na murek. Znajduje się on na cmentarzu. Siedzimy sobie. Miałam pomysł i założyłam szorty na głowę hahahaha! I tak siedziałam i machałyśmy do samochodów. Posiedziałyśmy chwilę i poszłyśmy. No więc idziemy idziemy wyszłyśmy płotem przy krzyżach. Stajemy na światłach a jakiś facet zatrzymuje się i mówi. 'Dziewczyny zostałyście sfilmowane jak przechodzicie przez płot " A my eeee...A ten do nas. To jest cmentarz tak? A my no tak. A on,że zostałyśmy sfilmowane na jego terenie,żebyśmy nie miały później problemów. Odjechał za my idziemy dalej i wybuch śmiechu czy ten facet coś pił albo wciągał?! Hahahahaha!
No i poszłyśmy dalej. Rozstałyśmy się tam gdzie zwykle. Oj dziś to się działo! Nie zapomnę po prostu!
Hahaha :)
Hahah! z nowymi szortami na głowie!
Kto czytał notkę wie czemu tak a nie inaczej :D
` Lovely Dreams.
W jej oczach bardzo często widać było dosłownie wszystko. Oczy zwierciadłem duszy? Marzenia plany a nawet stan duszy widoczny był w nich dość często. Eva była wysoką, szczupłą dziewczyną o długich prostych blond włosach i wielkich niebieskich wiecznie rozmarzonych oczach. Mówili,że jest nienormalna. Dlaczego? Otóż,kreowała sobie swój własny świat uciekając od realizmu i problemów. podczas gdy inni zamartwiali się nawet o błahostki.Często też rozmawiała z własnym sumieniem. Składała się jakby z dwóch osób.Ostatnio dość często nie było pomiędzy nimi zgody.
- Mam Ci coś do powiedzenia. Mogę zająć chwilę?
- Jasne,nie ma sprawy,mów co się dzieje - Odparło sumienie,znajomym cichym głosem.
- No więc chciałam Cię przeprosić za to,że zbyt często gubię pozytywne myśli i za to,że Cię zaniedbuję. -Zaczęła Eva.
- Nie masz mnie za co przepraszać. To ja jako Twoje sumienie mam Ci coś do powiedzenia. Myślę,że się ucieszysz. Chodzi o to ,że...
C.D.N.
- No więc chciałam Cię przeprosić za to,że zbyt często gubię pozytywne myśli i za to,że Cię zaniedbuję. -Zaczęła Eva.
- Nie masz mnie za co przepraszać. To ja jako Twoje sumienie mam Ci coś do powiedzenia. Myślę,że się ucieszysz. Chodzi o to ,że...
C.D.N.
No kochani jeśli o mnie chodzi jest dobrze. Z Agą dziś na mieście. Nasz lans po starówce hahaha! Niedługo znowu. Lecę po moje ukochane spodenki z new yorkera aaa!^^
Ps; Wznawiam formspringa ha!
Także jak ktoś ma w miarę logiczne pytania no to pytać!
niedziela, 25 lipca 2010
` dzień z rodziną + refleksje.
`No i co ja mam sobie właściwie myśleć? Zbyt dużo się dzieje,odczuwam za dużo uczuć na raz. Ostatnie dni za bardzo przybrały postać kłębka kurzu. Ostatnie dni były totalnie szare i jakieś takie bez wyrazu mam na myśli dzień dzisiejszy i wczorajszy. Cały czas z nadzieją czekam na ten stan,który dopadł mnie wtedy gdy z Tobą pisałam,wtedy gdy powiedziałeś,że nie musze Ci się odwdzięczać i wiele innych kwestii. Szczerze?Potrzebuje Ciebie i wyjaśnienia tamtej sytuacji. Chcę być wolna od zmartwień,chcę aby moja dusza mogła szaleć i nie musiała martwić się o jutro,chcę patrzeć na wszystko przez różowe okulary,chcę znów korzystać z każdego dnia. Mam ochotę uciec od sfingowanych myśli,które totalnie niszczą mój optymistyczny tok myślenia. Chcę po prostu znowu poczuć szczęście. Z odpowiednim nastawieniem tak będzie. Potrzeba mi determinacji i wiary. Nie oszukujmy się,przecież jest dobrze a ja coraz częściej nie wytrzymuję sama ze sobą,przez niektóre cechy charakteru. Żadna skomplikowana filozofia. Jestem bardziej skomplikowana niż myślałam. Szkoda tylko,że nie mam do siebie żadnej instrukcji obsługi a każdego dnia odkrywam we mnie nowe funkcje nad którymi muszę dużo pracować...
Ps; Macie tu trochę dzisiejszych zdjęć z dzisiejszego pobytu z rodzinką u babci na wsi! :
Ps; Macie tu trochę dzisiejszych zdjęć z dzisiejszego pobytu z rodzinką u babci na wsi! :
Na wsi u babci w szklarni ;D
Na wsi u babci w ogródku : )
Haha takie oo moje trampki i spodnie.
Przed państwem moja ulubienica - Bora!
2 miesięczny bokser mojej cioci < 3
Kocham ją po prostuu!
Dzisiejsze niebo mnie urzekło. Piękne nie?
sobota, 24 lipca 2010
`Deszczowy chłód.
` Są takie dni przepełnione deszczem,burzowymi chmurami i chłodnym wiatrem. Po prostu zimnym frontem atmosferycznym. Taki chłód czasem siedzi tam we mnie w środku. Dostaje się do środka przez przebieg wydarzeń losowych,które dość często odbierają mi stan szczęścia. Jeszcze wczoraj płakałam ze szczęścia. Stan był niewiarygodny,czułam się najwspanialej jak tylko można sobie wyobrazić. Myślałam,że potrwa to dłużej. Dziś przez pogodę i nieobecność pewnej osoby na zaplanowanym spotkaniu fatalnie się czuję. Pół wieczoru przeleżałam. Jedyny plus tego wszystkiego to to,że mogłam sobie w domu odpocząć. Rodzina pojechała gdzieś w gościnę a ja jak zwykle utożsamiałam się z ciszą panującą w czterech ścianach mojego pokoju przytulając poduszkę. Tak oto minęła ta dziwna melancholijna sobota. A czego potrzeba mi na poprawę humoru? Nie nie chcę pucharku lodów owocowych czy dobrej komedii. Chcę na gadu jednego człowieka,który musi powiedzieć mi dlaczego dziś nie dotarł i krótkie przeprosiny. A nawet zwykła rozmowa pomogłaby mi się znowu uśmiechać. Tu już nie chodzi o to,że jestem zła bo ja złości do Ciebie czuć nie umiem Ty o tym doskonale wiesz. Cieszę się jednak,że mój stan jest stanem przejściowym i za niedługo wszystko wróci do normy. Najważniejsze to żyć za wszelką cenę tym hasłem przewodnim jakim jest 'pozytywizm' i patrzeć na autorytety,kierować się ich postępowaniem. A wszystko ulegnie zmianie,oczywiście na lepsze.
` Fotografka - Klajucha ;*
piątek, 23 lipca 2010
` Pozytywizm?! o tak!
` Bardzo bardzo bardzo MEGA dobry wieczór Moim czytelnikom. Nie wiem jak Wy ale ja szaleję ze szczęścia! Plany na jutro są jeszcze lepsze niż przypuszczałam. Osz w dupcię. Nie wyrabiam ze szczęścia po prostu! POZYTYWIZM W 4904394495940404040595050 %. Tańczę śpiewam po prostu paranoje HAHAHAHA! :)
No ale nie ważne. Jak Wam minął dzień? Mi znakomicie od rana. Po za poranną wpadką z Aliną i odwołaniem sesji. Ale na szczęście Natalia znalazła czas za co Jej bardzo dziękuję. Kochana z Tobą na zdjęciach zawsze świetnie! Dziady są najlepsze haha! Fontanny także. Sesja świetna efekty jeszcze lepsze. Dodam tutaj zdjęcia a także na fotoblogu zagoszczą na pewno również. Mam nadzieję,że przypadną Wam do gustu tak jak mi i Natalii.
Chciałabym jutro. Bardzo bym chciała. Wierzę,że wszystko się uda. Mam gdzieś warunki pogodowe jak to mówią jak mus to mus haha. Jestem cholernie pozytywnie nastawiona do życia i do ludzi,którzy mnie otaczają. Kocham ten stan w którym nagle wybucham płaczem ze szczęścia i zaczynam śpiewać. Nie mam więcej weny. Jak widzicie jestem szczęśliwa na maxa. No a teraz idę na balkon pooglądać lipcową ulewę. Nacieszyć się chłodniejszym frontem atmosferycznym i uśmiechać się dalej. Buziakiii!
No ale nie ważne. Jak Wam minął dzień? Mi znakomicie od rana. Po za poranną wpadką z Aliną i odwołaniem sesji. Ale na szczęście Natalia znalazła czas za co Jej bardzo dziękuję. Kochana z Tobą na zdjęciach zawsze świetnie! Dziady są najlepsze haha! Fontanny także. Sesja świetna efekty jeszcze lepsze. Dodam tutaj zdjęcia a także na fotoblogu zagoszczą na pewno również. Mam nadzieję,że przypadną Wam do gustu tak jak mi i Natalii.
Chciałabym jutro. Bardzo bym chciała. Wierzę,że wszystko się uda. Mam gdzieś warunki pogodowe jak to mówią jak mus to mus haha. Jestem cholernie pozytywnie nastawiona do życia i do ludzi,którzy mnie otaczają. Kocham ten stan w którym nagle wybucham płaczem ze szczęścia i zaczynam śpiewać. Nie mam więcej weny. Jak widzicie jestem szczęśliwa na maxa. No a teraz idę na balkon pooglądać lipcową ulewę. Nacieszyć się chłodniejszym frontem atmosferycznym i uśmiechać się dalej. Buziakiii!
Fot Natalia K.
Fot. Natalia K.
+ Jedno z Arturem. Kocham Kocham! <3
czwartek, 22 lipca 2010
` Mhm. :)
` Po raz kolejny budzę się podchodzę do termometru i załamuję się po prostu. Ludzie to są jakieś anomalia nie? 31 w cieniu o dziesiątej rano. Świetnie. No ale w końcu mamy lato nie? Kurde ale bez przesady ja rozumiem 25 stopni okej. Ale 35 w cieniu,no chyba nie. Panno Pogodo niech się Pani trochę ogarnie i da pogadać także z Panem Wiatrem okej? No ja myślę,że się rozumiemy także wspaniale. Odbiegając od Panny Pogody przerzucę się na Pana Czas. Czasem zadziwia mnie bieg wydarzeń,sytuacje a w pełnym stopniu zmiany ludzi. Codziennie doświadczam zmian. To niesamowicie miłe,że coraz częściej zauważam w ludziach takie dobre cechy charakteru. To wszystko wpływa na moje relacje z nimi. Od dzisiaj w nocy jest świetnie. Hmm.Naczy świetnie jest od kilku dni od momentu w którym ustaliliśmy termin sesji zdjęciowej nad jeziorem. No ale teraz chodzi mi o temat przewodni jakim są zmiany. Dzisiejsza noc spędzona na gadu dała mi pozytywny wydźwięk na kolejne dni. Patryś Tobie dzięki wielkie ale to wielkie za dzisiejsze słowa! To cholernie miłe a przez to się uśmiecham. Słowa są dla mnie nieodłącznym elementem naszej przyjaźni. Bardzo wiele dla mnie znaczą.W każdym razie szczegóły znają tylko Ci dzięki którym jest mi bardzo pozytywnie to na tyle Kochani.! Dopiszę tu coś w miarę możliwości. Buziaki miłego dnia :) !
Fot. Daria K.
środa, 21 lipca 2010
` Osz kurde.! haha! :)
` HAHAHA! :) Dobry wieczór wszystkim! Nie mogę ze śmiechu od chyba dwudziestu minut.! Jak chcecie się dowiedzieć to czytać naprawdę warto! No więc tak. Miałam w planach wieczorne wyjście na spacer,już sobie wychodzę na zegarku 20.53 kiedy nagle co? Moje mp4 odmawia posłuszeństwa mówiąc,że ma rozładowaną baterię. Trochę się wściekłam iż bez muzyki nie zajdę za daleko. Wkurzyłam się podłączyłam je do ładowarki i wzięłam komórkę. Idę sobie dłuższy czas słucham muzyki. Poprawiam włosy i nagle jakiś chłopak z samochodu zaczyna na mnie trąbić i machać. Zaczęłam się uśmiechać odkiwałam i poszłam dalej zacieszając. To miłe,że tak reagują na ulicy hahaha! Stało się to codziennością ale w każdym razie w dalszym ciągu jest to miłe. Z racji tego,że nie miałam mp4 ze sobą stwierdziłam,że chyba nie pochodzę za dużo. No ale jednak poszłam zrobić `nowe kółko` wokół innego osiedla niż zwykle. Idę sobie dalej słucham muzyki. Przede mną idzie jakiś Pan w podeszłym wieku. Miał może z 50 kilka lat. Mijam go idąc spokojnym krokiem w rytm muzyki. Z przodu był jeszcze jeden starszy Pan. Jak już mówiłam minęłam tego pierwszego Pana. A On do mnie :
- Nie ma Pani czego jeść w domu?
(Na co ja się odwracam wielkie oczy ze zdziwienia i odpowiadam.)
-Że ja? Mam mam. Ja prze Pana tak naturalnie wyglądam.
-Niech się Pani weźmie za siebie!
-Ale proszę Pana ja jestem modelką ja celowo tak wyglądam.
-Niech Pani nie patrzy na sukcesy. Taka ładna z buzi a taka chudziutka!
(Zaczęłam się po prostu śmiać mówiąc.)
-Haha no ja jem jem ale to są geny jakkolwiek dużo bym jadła będę w dalszym ciągu tak wyglądać wszystkiego już próbowałam.
-Aaaa...
(Minęłam drugiego starszego Pana. Widocznie jeden z drugim się znali bo ten co ze mną rozmawiał zagadał do tego drugiego mówiąc.)
-Jeny jaka ta Pani chuda nie?
-Eee taam! Przesadzasz bardzo dobrze wygląda!
(Ja już ich minęłam cały czas się śmiejąc HAHAHA.! :) )
Po prostu nie mogę! Ilekroć gdzieś się wybieram słyszę coś miłego na mój temat. Ludzie są genialni!
No to na tyle pozytyw jest 100 % łuuhuh ;dd
- Nie ma Pani czego jeść w domu?
(Na co ja się odwracam wielkie oczy ze zdziwienia i odpowiadam.)
-Że ja? Mam mam. Ja prze Pana tak naturalnie wyglądam.
-Niech się Pani weźmie za siebie!
-Ale proszę Pana ja jestem modelką ja celowo tak wyglądam.
-Niech Pani nie patrzy na sukcesy. Taka ładna z buzi a taka chudziutka!
(Zaczęłam się po prostu śmiać mówiąc.)
-Haha no ja jem jem ale to są geny jakkolwiek dużo bym jadła będę w dalszym ciągu tak wyglądać wszystkiego już próbowałam.
-Aaaa...
(Minęłam drugiego starszego Pana. Widocznie jeden z drugim się znali bo ten co ze mną rozmawiał zagadał do tego drugiego mówiąc.)
-Jeny jaka ta Pani chuda nie?
-Eee taam! Przesadzasz bardzo dobrze wygląda!
(Ja już ich minęłam cały czas się śmiejąc HAHAHA.! :) )
Po prostu nie mogę! Ilekroć gdzieś się wybieram słyszę coś miłego na mój temat. Ludzie są genialni!
No to na tyle pozytyw jest 100 % łuuhuh ;dd
Fot. Ania R :)
` Środa.
` Kolejny lipcowy dzień. Tyle,że nie taki zwykły w który niepotrzebnie wplata się melancholia. Tylko taki z tych pod tytułem `szczęście nie przeszkadzać`. W chwilach takich jak oznaczone obok dni,mój stan psychiczny całkowicie ulega zmianie, a mianowicie mam tu na myśli : Oczy w których widać setki powodów do szczęścia,codzienne śpiewanie,uśmiech na twarzy ale taki szczelny - jakby ktoś przykleił mi o na kropelkę czy na coś tam innego. Na mój światopogląd i spojrzenie na życie wpływa naprawdę wiele czynników życiowych. Kilka dni temu dopadła mnie melancholia,jest to najgorsza rzecz jaka może być. Dopada ot tak sobie i całkiem bez powodu. Na szczęście przejściowy stan. Po raz kolejny uznaję się za osobę szczęśliwą. Jedząc obecnie naleśniki zaczynam cieszyć się kolejnym dniem,kolejnymi chwilami,letnim słońcem. Od zawsze żyłam chwilą. Jak dla mnie to dobrze. Na dziś plany chyba są. Na pewno przejdę się na spacer na cmentarz,to na pewno. Napiszę tam coś jak zwykle,ilekroć tam jestem wena i zapach optymizmu wyczuwam obok siebie. Być może spotkam się także z kuzynką. Z tego co wiem chyba jej obiecałam. Tak więc powinnam znaleźć dla niej te dwie godzinki. Wieczór jak to zwykle bywa spędzony na gadu gadu. Ustalanie szczegółów sobotniej sesji no i same pogaduchy wprawiają mnie w stan szczęścia. Zapewne napiszę tu jeszcze kilka słów po południu. Tak więc trzymajcie się Kochani! Buziaki!
Fot Daria K.
Fot. Ania R.
wtorek, 20 lipca 2010
` Pooozytywnie!
` Dobry wieczór wszystkim! Niedawno wróciłam z całego dnia z rodziną. Najpierw u babci na wsi pół dnia spędzonego da rozmowach śmiechach i niezapomnianych akcjach z młodszym bratem. Na przykład rozbójnicy w ogrodzie hahaha! Mam tu na myśli zrywanie jabłek i rzucanie nimi w strachy na wróble,ukrywanie kukurydzy,rozwalanie placu zabaw czy też lanie wody gdzie popadnie i tarzanie się w praniu sąsiadów HAHAHA! Albo huśtawki które tak skrzypiały,że brzmiały jakby ktoś zarzynał kury i świnie hahha!.Oj było udanie! Śmiesznie!Następnie reszta dnia spędzona u cioci w jej nowym i jakże przepięknym ośmiopokojowym mieszkaniu. Najlepszy jest jej nowy piesek Bora ma sześć tygodni i jest bokserem. *_*. Cały czas się z nią bawiłam no cudowny pies! Mogę za uznać się za szczęśliwą. O tak! Kochani dziękuję za komentarze,niektórym także za znoszenie moich humorków za wspieranie mnie i mojej chorej podświadomości. Ej ja nie chcę nic mówić. Tylko jest idealnie znowu! Plany się zapowiadają weekendowe o kurde! Tak! Can't wait ! Cieszę znowu na to wszystko a jeszcze do wczoraj łapała mnie ta głupia melancholia. Hyh. No ale ważne,że teraz znowu się uśmiecham. Ten stan w którym w moich oczach widać setki powodów do radości,kiedy śpiewam codziennie,uśmiecham się,ten stan jest cudownym stanem! A swoją drogą mają powrócić upały! Trochę się cieszę łuuuu! To chyba na tyle jestem kurde pozytywna bardzo jak widać. Haha rozbójnicy i tak dziś byli najlepsi xD Także to na tyle buziaki !
Fot- Daria K.
Fot. Agnieszka B.
niedziela, 18 lipca 2010
` Po deszczu.
` Dobry ludzie! Jakąś godzinę temu zerwałam się z łóżka pod pretekstem zobaczenia jaka dziś pogoda i czy temperatura faktycznie uległa zmianie. Wstałam podeszłam do okna starannie odsuwając rolety,uchyliłam okno. Zawiał wiatr zamknęłam oczy, cudowny aromat ten specyficzny zapach po deszczu trafił wprost do mnie. Nie wiem co ten zapach ma w sobie ale wystarczy tylko delikatne muśnięcie wiatru spadek temperatury a ja znów mogę mówić,że pogoda jest idealna. Być może od wilgoci trochę mi się skręcą włosy no ale lepiej tak niż czterdziesto-stopniowe upały,bynajmniej ja tak sądzę. Bliższe plany na dziś? Hmm..Na pewno muszę twittera ogarnąć dawno mnie tam nie było. A to całkiem fajna sprawa. Na reszcie udam się wieczorkiem na jogging! : ). A z Tobą miałam się dziś spotkać żeby Ci dać te zdjęcia no ale czekam aż napiszesz w każdym razie mówiłeś,że to zrobisz. Muszę Ci dać resztę zdjęć z czwartkowej sesji tak więc poczekam. Powracając do planów na dziś. Zapewne pójdę sobie jak to zwykle bywa na samotny spacer. Jeju jak ja tak lubię! Tym bardziej jak za oknem przeważające barwy to szarości. Oo..Dziś wracają Marta i Aga. Jak to zleciało! Nareszcie.! Tak więc zaraz idę się ogarniać. Posprzątam trochę w pokoju no i pójdę sobie gdzieś pochodzić. Aniu Tobie raz jeszcze dziękuję za te przegenialne zdjęcia! Tak,że to na tyle. Miłego dnia!
Fot. Daria K.
Fot. Ania R.
Fot Ania R.
sobota, 17 lipca 2010
` Sobota. : )
` Dzień dobry wszystkim! Właśnie zdążyłam wrócić z łupów. Haha :) Czyli tak zwanych zakupów. Przed wyjściem myślałam,że jak zwykle nic mi nie przypadnie do gustu i wyjdę bez niczego,jak to często bywa. Oj muszę przyznać,że co do ciuchów dość trudno mi dogodzić. Jednak dziś uderzyłam w kolor czerwieni. A mianowicie kupiłam sobie dziś. :
- Bluzeczkę białą na krótki rękaw w pstrokate kwiatki w kolorze : Fioletowym i czerwonym. <3
-Korale czerwone. <3
`Opaskę z kokardką również czerwoną. <3
- Bransoletkę także czerwoną haha :)
Tak więc dziś postawiłam na czerwień. Z zakupów jestem zadowolona w każdym bądź razie. Oprócz tego nic godnego uwagi się na razie nie działo. Plany na dziś już są. Mam na myśli sesję w plenerze o godzinie siedemnastej z fotografką Anią. Zapowiada się ciekawie! A obecnie? Zaraz pyknę sobie jakąś muzykę, pośpiewam i dodam nowe myśli na moblo.pl. Łuhuh Aga z Martą jutro wracają! Nareszcie! Kurcze,jak ten czas szybko leci pamiętam jak się z nimi żegnałam. Agata dziś wyjechała gszz kurde jedni wracają drudzy wyjeżdżają no ale damy rade a tak swoją drogą... Oby jutrzejsze plany z brązowookim wypaliły,trza obgadać plany na kapelę i wiele wiele innych tematów. No więc ja lecę teraz do kuchni do lodówki,po jakieś picie bo usyyychaam! Buziaki!
- Bluzeczkę białą na krótki rękaw w pstrokate kwiatki w kolorze : Fioletowym i czerwonym. <3
-Korale czerwone. <3
`Opaskę z kokardką również czerwoną. <3
- Bransoletkę także czerwoną haha :)
Tak więc dziś postawiłam na czerwień. Z zakupów jestem zadowolona w każdym bądź razie. Oprócz tego nic godnego uwagi się na razie nie działo. Plany na dziś już są. Mam na myśli sesję w plenerze o godzinie siedemnastej z fotografką Anią. Zapowiada się ciekawie! A obecnie? Zaraz pyknę sobie jakąś muzykę, pośpiewam i dodam nowe myśli na moblo.pl. Łuhuh Aga z Martą jutro wracają! Nareszcie! Kurcze,jak ten czas szybko leci pamiętam jak się z nimi żegnałam. Agata dziś wyjechała gszz kurde jedni wracają drudzy wyjeżdżają no ale damy rade a tak swoją drogą... Oby jutrzejsze plany z brązowookim wypaliły,trza obgadać plany na kapelę i wiele wiele innych tematów. No więc ja lecę teraz do kuchni do lodówki,po jakieś picie bo usyyychaam! Buziaki!
Phot. - Daria K.
piątek, 16 lipca 2010
` Piątek,lipcowy piątek.
` Witam wszystkich kolejnego lipcowego dnia. Co tam u Was? Ja zdążyłam wrócić z miasta,na spacer sobie poszłam. Tak mnie rozpiera pozytywna energia,że musiałam wyjść z domu!
Ludzie już do mnie piszą na gadu kurde aż nie można normalnie posta napisać. No ale cóż. Lubię generalnie rozmawiać haha. :). Obecnie w dalszym ciągu śpiewam. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy od trzech dni, ej tak jest fajnie! Dziś dostałam zdjęcia od fotografki Darii i jestem bardzo bardzo zadowolona! Daria jest świetną i wyrozumiałą osobą! Kochana dziękuję Ci za wszystko za wczoraj no za zdjęcia i całą resztę. Wczoraj był jeden z tych dni,które zamykam w szufladce i zerkam do niej dość często. Mogę znów uznać się za szczęśliwą. Lubię ten stan w którym wiecznie śpiewam a na twarzy uśmiech jest obecny non stop.
A życie? Jak to życie. Niektórzy fingują sprawy. Podczas gdy ja dowiaduję się prawdy a stosunek do konkretnej osoby się zmienia. Nie łatwiej mówić prawdę? No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,mamy się chociaż z kogo pośmiać. Trzeba przyznać. Dalej oparcie na autorytetach w różnych sytuacjach. Większych planów na dziś nie mam. Tak więc zakończę tego posta. Buziaki! + Zdjęcia z sesji FASHION <3
Photos - Daria K.
Ludzie już do mnie piszą na gadu kurde aż nie można normalnie posta napisać. No ale cóż. Lubię generalnie rozmawiać haha. :). Obecnie w dalszym ciągu śpiewam. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy od trzech dni, ej tak jest fajnie! Dziś dostałam zdjęcia od fotografki Darii i jestem bardzo bardzo zadowolona! Daria jest świetną i wyrozumiałą osobą! Kochana dziękuję Ci za wszystko za wczoraj no za zdjęcia i całą resztę. Wczoraj był jeden z tych dni,które zamykam w szufladce i zerkam do niej dość często. Mogę znów uznać się za szczęśliwą. Lubię ten stan w którym wiecznie śpiewam a na twarzy uśmiech jest obecny non stop.
A życie? Jak to życie. Niektórzy fingują sprawy. Podczas gdy ja dowiaduję się prawdy a stosunek do konkretnej osoby się zmienia. Nie łatwiej mówić prawdę? No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,mamy się chociaż z kogo pośmiać. Trzeba przyznać. Dalej oparcie na autorytetach w różnych sytuacjach. Większych planów na dziś nie mam. Tak więc zakończę tego posta. Buziaki! + Zdjęcia z sesji FASHION <3
Photos - Daria K.
czwartek, 15 lipca 2010
` Zakręcony czwartek!
`Jestem.! W sumie to całkiem niedawno wróciłam do domu z sesji FASHION z brzowookim i przemiłą fotografką.<3. Obecnie jem sobie czekoladę piję ulubiony sok i pisze to co czuję obecnie na moblo.pl. Na sesji było bardzo pozytywnie. Po raz pierwszy byłam przed czasem na miejscu! A zawsze się spóźniam wszędzie hahaha! Udało się czekałam dłuższy moment. Umówiliśmy się przed głównym wejściem do galerii. Wejścia są chyba 4 i po 15 minutach czekania straciłam panowanie przez nerwy i nie wiedziałam już,które wejście jest główne haha. Pochodziłam chwilkę. A z tyłu zaczepiła mnie średniego wzrostu dziewczyna w jasno brązowych włosach do ramion. Była to nasza fotografka. Od momentu poznania jej bardzo ciekawie nam się rozmawiało. Stałyśmy czekając na Artura. Po dłuższej chwili zauważyłyśmy gdy szedł do nas. Przywitaliśmy się no i zaczęliśmy fashion! Fotografka zapytała nas gdzie najpierw robimy? A my,że musimy się zastanowić. Zaproponowaliśmy parking przy galerii. Poszliśmy wzięliśmy odpowiednie rekwizyty i wzięliśmy się do pracy. Pozowaliśmy najpierw z torbami w rękach,później trzymając się za ręce,szliśmy i takie tam. Patrzymy,że do Darii podchodzi ochroniarz. My idziemy a ona `nie nie spoko możemy robić` no to my śmiejemy i dalej robimy zdjęcia. Przeszliśmy przed główne wejście galerii. Stał tam ciekawy czarny motor więc stwierdziliśmy,że nikt się nie pogniewa jak go na chwilę `użyczymy` do tła. Chwila pozowania przy motorze. Weszliśmy do środka galerii.Poszliśmy na schody prowadzące do kręgielni,kilka opcji do pozowania. Ludzie się patrzyli jak na zjawiska na nas hahahaha :). Poszliśmy na tło niebieskiej ściany taam to było fajnie haha! Śmiesznie a szczególnie w pewnym momencie. No ale szczegóły znają tylko Ci co dziś współpracowali. Mam na myśli Artura i Darię. ; * Zeszliśmy na dół do stoliczków foteli i kanap. Tam też będą świetne ujęcia. Założyłam szpile nogi wzięłam na stół. Artur siedział na fotelu no i cyk cyk dużo póz i zdjęć. Stwiedziłam,że nie chce mi się przebierać szpilek,miałam wrażenie,że zaraz się zatrzymamy. No ale nie,haha szliśmy dalej.Nie wytrzymałam a fotografka zrozumiała mnie,uciełyśmy sobie pogawędkę na temat butów. Powiedziałam jej,że muszę zmienić bo nie wytrzymam no! Na nasze ławki w galerii to jest zasada `kto pierwszy ten lepszy!` haha! Rzuciłam się na ławkę momentalnie zdjęłam buty Artur usiadł obok mnie. Nawet wtedy fotografka robiła nam zdjęcia. Później znów kilka póz i idziemy dalej. Mieliśmy plan co do przymierzalni ale nie dało się niestety! Doszliśmy do środkowego wejścia do galerii. Zdjęcia były takie,że oglądaliśmy wystawę biżuterii Apart. Przy tym kilka udanych ustawień mnie i Artura przy pomocy Darii. No i śmiesznie było. Tobołki zostawiliśmy przy samochodzie,który stał na środku. Mieliśmy pomysł na zdjęcia z koszykiem. W między czasie zrobiliśmy sobie kilka zdjęć przy wyjściu. Wyszliśmy zostawiliśmy manatki na środku parkingu na niewielkiej trawie i myśleliśmy nad dalszymi zdjęciami. Fotografka spotkała kolegę więc poszła na chwilę do Niego a my czekaliśmy planując kolejne pozy i ubiory. Miał być ciekawy pomysł. Fotografka przyszła i zapytała co robimy? A my,że przebrać się trzeba w inne rzeczy już. A Daria możecie iść tu za te kosze nie będzie was widać. A my w sumie nic. Zaczęliśmy się na środku przebierać. Śmiechu nie brakowało! Już opowiadamy Darii o pomyśle z ławką a tu nagle idzie ochroniarz w naszą stronę. My tam zero stresu gadamy dalej. A on. :
` Co wy tu robicie?
- No przebieranki jak na razie! - Powiedziałam.
-Chcemy tylko zdjęcia na tej ławce - Powiedział Artur.
-Tylko ze dwa.-Rzekłam.
-Tu nie można robić zdjęć,Obiekt chroniony.
-No ale tylko kilka!- Fotografka.
-Nie można. Widzicie te okna? Tam ma gabinet dyrektorka jakby Was zobaczyła nie byłaby szczęśliwa. Żeby mieć tutaj zdjęcia trzeba mieć na to pozwolenie.
-To my możemy iść się zapytać- Artur.
-Wątpie czy pozwoli.-Ochroniarz.
-No cóż. Dobrze no to my idziemy stąd.- Powiedziałam.
No ochroniarz poszedł a my na chama chcieliśmy zdjęcia na tej ławce no! Ale Daria uznała,że widzą nas i głupi to oni nie są. Artur na chwilę podszedł nieco dalej do kuzyna do samochodu. Zostałam z fotografką Darią i już miałam jej opowiadać o pomyśle. Nagle widzimy dwóch ochroniarzy,nie mieli za szczęśliwych min..Zanim dążyli podejść Daria rzekła.
-My już idziemy stąd.
-A co wy tu robicie? Zdjęcia nie?
-Co? Jakie zdjęcia? Aparat wyłączony!
-Nie zrobiliście zdjęć?-Ochroniarz.
-Nie zdążyliśmy nawet..(Wkręciła Daria haha! :) ) To nic,że było już 140 hahahaha! :))
- Już idziemy bo dostaliśmy kazanie.
Przyszedł Artur popatrzył na nas i ochroniarzy i nic nie mówił,ja wtrąciłam.
-My już idziemy stąd. Tu każdy z możliwych ludzi od ochrony nas zna.- Powiedziałam ze śmiechem.
- A myślałem,że Toruń to zajebiste miasto. - Artur.
-No zajebiste.-Ochroniarz.
No chyba jednak nie...- Powiedziałam i odeszłam z Darią.
Myśleliśmy gdzie iść na te cholerne zdjęcia. Wpadliśmy na pomysł peronu i torów. No więc idziemy. Tobołki ze sobą i wspominamy akcję ochrona dziś haha! Doszliśmy na schodzy usiedliśmy tam zaczęliśmy pozować. Po upływie chwili Artur zauważył chodzącego kota. Powiedział,że chce z nim zdjęcie! Ja stoję u góry i śmieję się. Artur wstał chwycił kota usiadł na schodach i Daria zrobiła mu kilka zdjęć. Kot później uciekł no i zaczęliśmy dalej pozować. Na schodach na torach pod ścianami. Różne kombinacje. Świetnie było! Mamy już pomysł na kolejną wspólną sesję.! Bardzo mnie to cieszy iż zapowiada się naprawdę ciekawie! Rozeszliśmy się fotografka podziękowała nam za współpracę i odeszła. My poszliśmy do samochodu kuzyna Artura. Przebraliśmy się i ruszyliśmy. Cieszy mnie to,że ilekroć się zobaczymy mam transport pod sam dom. No Łukasz chciał mnie odwieźć nawet na czwarte piętro hahahah! :) Artur wysiadł z samochodu a ja męczyłam się z torbami. Powiedział,że pomoże mi z nimi. Podziękowałam i uśmiechnęłam się. Wysiedliśmy udaliśmy się na krótki spacer obgadaliśmy kilka rzeczy a w tym najważniejszą, a mianowicie plany na wspólną kapelę. Z naszym podejściem wszystko się uda! Jestem szczęśliwa na to wszystko awww !
Pożegnaliśmy się i ustaliliśmy plany na jutro. Zapowiada się bardzo ciekawie! Can't wait! Oby się udało! :) Jest bardzo pozytywnie łiii! Znowu się uśmiecham i cały czas śpiewam. Moje stałe objawy szczęścia. Dziękuję Wam Kochani za dzisiejszy dzień! :) Szczegóły na moblo.pl! Buziaki Kochani!
Ps: Przed chwilą dzwoniła Agu. Porozmawiałyśmy sobie. Ach tak bardzo za nią tęsknię ! Słysząc jej głos tęsknię za nią jeszcze bardziej buu! Ale niedługo już wraca łii !To tyle!
Zdjęcia : Natalia K. :)
` Co wy tu robicie?
- No przebieranki jak na razie! - Powiedziałam.
-Chcemy tylko zdjęcia na tej ławce - Powiedział Artur.
-Tylko ze dwa.-Rzekłam.
-Tu nie można robić zdjęć,Obiekt chroniony.
-No ale tylko kilka!- Fotografka.
-Nie można. Widzicie te okna? Tam ma gabinet dyrektorka jakby Was zobaczyła nie byłaby szczęśliwa. Żeby mieć tutaj zdjęcia trzeba mieć na to pozwolenie.
-To my możemy iść się zapytać- Artur.
-Wątpie czy pozwoli.-Ochroniarz.
-No cóż. Dobrze no to my idziemy stąd.- Powiedziałam.
No ochroniarz poszedł a my na chama chcieliśmy zdjęcia na tej ławce no! Ale Daria uznała,że widzą nas i głupi to oni nie są. Artur na chwilę podszedł nieco dalej do kuzyna do samochodu. Zostałam z fotografką Darią i już miałam jej opowiadać o pomyśle. Nagle widzimy dwóch ochroniarzy,nie mieli za szczęśliwych min..Zanim dążyli podejść Daria rzekła.
-My już idziemy stąd.
-A co wy tu robicie? Zdjęcia nie?
-Co? Jakie zdjęcia? Aparat wyłączony!
-Nie zrobiliście zdjęć?-Ochroniarz.
-Nie zdążyliśmy nawet..(Wkręciła Daria haha! :) ) To nic,że było już 140 hahahaha! :))
- Już idziemy bo dostaliśmy kazanie.
Przyszedł Artur popatrzył na nas i ochroniarzy i nic nie mówił,ja wtrąciłam.
-My już idziemy stąd. Tu każdy z możliwych ludzi od ochrony nas zna.- Powiedziałam ze śmiechem.
- A myślałem,że Toruń to zajebiste miasto. - Artur.
-No zajebiste.-Ochroniarz.
No chyba jednak nie...- Powiedziałam i odeszłam z Darią.
Myśleliśmy gdzie iść na te cholerne zdjęcia. Wpadliśmy na pomysł peronu i torów. No więc idziemy. Tobołki ze sobą i wspominamy akcję ochrona dziś haha! Doszliśmy na schodzy usiedliśmy tam zaczęliśmy pozować. Po upływie chwili Artur zauważył chodzącego kota. Powiedział,że chce z nim zdjęcie! Ja stoję u góry i śmieję się. Artur wstał chwycił kota usiadł na schodach i Daria zrobiła mu kilka zdjęć. Kot później uciekł no i zaczęliśmy dalej pozować. Na schodach na torach pod ścianami. Różne kombinacje. Świetnie było! Mamy już pomysł na kolejną wspólną sesję.! Bardzo mnie to cieszy iż zapowiada się naprawdę ciekawie! Rozeszliśmy się fotografka podziękowała nam za współpracę i odeszła. My poszliśmy do samochodu kuzyna Artura. Przebraliśmy się i ruszyliśmy. Cieszy mnie to,że ilekroć się zobaczymy mam transport pod sam dom. No Łukasz chciał mnie odwieźć nawet na czwarte piętro hahahah! :) Artur wysiadł z samochodu a ja męczyłam się z torbami. Powiedział,że pomoże mi z nimi. Podziękowałam i uśmiechnęłam się. Wysiedliśmy udaliśmy się na krótki spacer obgadaliśmy kilka rzeczy a w tym najważniejszą, a mianowicie plany na wspólną kapelę. Z naszym podejściem wszystko się uda! Jestem szczęśliwa na to wszystko awww !
Pożegnaliśmy się i ustaliliśmy plany na jutro. Zapowiada się bardzo ciekawie! Can't wait! Oby się udało! :) Jest bardzo pozytywnie łiii! Znowu się uśmiecham i cały czas śpiewam. Moje stałe objawy szczęścia. Dziękuję Wam Kochani za dzisiejszy dzień! :) Szczegóły na moblo.pl! Buziaki Kochani!
Ps: Przed chwilą dzwoniła Agu. Porozmawiałyśmy sobie. Ach tak bardzo za nią tęsknię ! Słysząc jej głos tęsknię za nią jeszcze bardziej buu! Ale niedługo już wraca łii !To tyle!
Zdjęcia : Natalia K. :)
środa, 14 lipca 2010
` Cudownie!
` No Kochani jestem nareszcie,wiem tęskniliście bo rano nic nie dodawałam nigdzie haha :). Oj dziś to była pozytywna sesja! O 12.45 wyruszyłam na miejsce spotkania. Przyszłam po trzynastej i ujrzałam Natalię na ławce. Podeszłam przedstawiłam się no i poszłyśmy. Rozmawiałyśmy cały czas i tak oto droga zleciała momentalnie. Zdjęcia odbyły się w parku na osiedlu bydgoskim. Złapało nas tam trochę cienia,toteż ucieszyłyśmy się,że nie musimy smażyć się na `patelni` w takowym słońcu. Zostawiłam tobołki na trawie obok mostku przebrałam się w koszulę, szpilki i kapelusz i usiadłam na mostku. Powierzchnia była bardzo nagrzana toteż za radą Natalii podłożyłam pod tyłek więcej koszuli żebym mogła siedzieć. No i zaczęły się zdjęcia, modelowanie,pozowanie. Nieco dalej stała jakaś kobieta z rowerem. Właśnie pozowałam. Kobieta miała przejechać przez mostek,jednakże kulturalnie stanęła i czekała aż fotografka zrobi mi zdjęcie. Kobieta patrzyła na mnie po czym zapytała poważnym tonem.
- A te zdjęcia to do Vogue'a ?
-Nie,nie. -Odpowiedziałam,byłam w szoku było mi cholernie miło,zaczęłam się uśmiechać. Po chwili kobieta zadała kolejne pytanie.
- A gdzie te zdjęcia?
- Na mój profil,modelki. Odpowiedziałam.
-Aaaa...Jest Pani naprawdę śliczną dziewczyną.!
-Ojej..Dziękuję,to miłe.
- Nie powiedziałam tego dla komplementu. Stwierdziłam fakt. - Powiedziała kobieta.
- No ale to miłe.
- Powodzenia w karierze życzę.!
-Dziękuję! odparłam.
No i odjechała. Zaczęłyśmy się śmiać z Natalią. To było tak miłe. Obcy ludzie na ulicy chwalą mój wygląd haha ! Mam przez to wszystko tak dobry humor. później szłyśmy wzdłuż Martówki. Wcześniej mówiłam Natalii,że marzą mi się takie zdjęcia w wodzie,do połowy zanurzona.Albo chociaż do kolan i sceneria taka ładna. Ale nie ma gdzie tego zrealizować. Idziemy i widzimy mężczyznę chodzącego sobie brzegiem Martówki.(To takie małe jeziorko,kiedyś kąpielisko no ale zanieczyszczenia zrobiły swoje i mało kto się tam kąpie.) Mężczyzna chodził sobie wchodził coraz dalej do wody. Patrzyłyśmy z zaciekawieniem. Jego postępowanie bardzo mnie ucieszyło. Najpierw siedziałam na brzegu mocząc stopy w wodzie a później stopniowo szłam dalej. W wodzie byłam aż po uda. Cudownie się czułam. W zasadzie poczułam lato,ten klimat no! Natalia weszła również do wody robiąc mi zdjęcia. Chwytałam za mój kapelusz, łapiąc radośnie promienie słońca. Dzięki tamtemu Panu,spełniłam swoje modelingowe marzenie związane z piękną scenerią i wodą. Z tego co widziałam na wyświetlaczu aparatu- zdjęcia wyszły fenomenalne. Bardzo się cieszę.! Nie zapominajmy jednak,że dziś sesje miałam dwie. Pierwsza odbyła się o 9.30. Poszłyśmy z Olą do miasta,później do PDT- u (domu towarowego) się przebrać usiadłam na schodach przy WC. Było kreatywnie! Miałam suknię z wielkiego kawałka ciężkiego materiału,pospinaną na przeróżne sposoby! A także rudą perukę na głowie i mroczny makijaż - jednym słowem,gotyk.Było bardzo pozytywnie. Efekty również udane. Zdjęcia pojawią się w najbliższych dniach zarówno z sesji z Natalią jak i Olą. Oj to był pozytywny dzień.JEST IDEALNIE!. A będzie jeszcze lepiej jak wróci Aga,Marta i Alina a także gdy będę miała więcej zapracowanych dni takich jak ten a no to chyba na tyle. A jak Wam minął dzień? Mam nadzieję,że równie wspaniale jak mi :) Ten upał mnie wykańcza! No lecę śpiewać dalej <3. Buziaki!
- A te zdjęcia to do Vogue'a ?
-Nie,nie. -Odpowiedziałam,byłam w szoku było mi cholernie miło,zaczęłam się uśmiechać. Po chwili kobieta zadała kolejne pytanie.
- A gdzie te zdjęcia?
- Na mój profil,modelki. Odpowiedziałam.
-Aaaa...Jest Pani naprawdę śliczną dziewczyną.!
-Ojej..Dziękuję,to miłe.
- Nie powiedziałam tego dla komplementu. Stwierdziłam fakt. - Powiedziała kobieta.
- No ale to miłe.
- Powodzenia w karierze życzę.!
-Dziękuję! odparłam.
No i odjechała. Zaczęłyśmy się śmiać z Natalią. To było tak miłe. Obcy ludzie na ulicy chwalą mój wygląd haha ! Mam przez to wszystko tak dobry humor. później szłyśmy wzdłuż Martówki. Wcześniej mówiłam Natalii,że marzą mi się takie zdjęcia w wodzie,do połowy zanurzona.Albo chociaż do kolan i sceneria taka ładna. Ale nie ma gdzie tego zrealizować. Idziemy i widzimy mężczyznę chodzącego sobie brzegiem Martówki.(To takie małe jeziorko,kiedyś kąpielisko no ale zanieczyszczenia zrobiły swoje i mało kto się tam kąpie.) Mężczyzna chodził sobie wchodził coraz dalej do wody. Patrzyłyśmy z zaciekawieniem. Jego postępowanie bardzo mnie ucieszyło. Najpierw siedziałam na brzegu mocząc stopy w wodzie a później stopniowo szłam dalej. W wodzie byłam aż po uda. Cudownie się czułam. W zasadzie poczułam lato,ten klimat no! Natalia weszła również do wody robiąc mi zdjęcia. Chwytałam za mój kapelusz, łapiąc radośnie promienie słońca. Dzięki tamtemu Panu,spełniłam swoje modelingowe marzenie związane z piękną scenerią i wodą. Z tego co widziałam na wyświetlaczu aparatu- zdjęcia wyszły fenomenalne. Bardzo się cieszę.! Nie zapominajmy jednak,że dziś sesje miałam dwie. Pierwsza odbyła się o 9.30. Poszłyśmy z Olą do miasta,później do PDT- u (domu towarowego) się przebrać usiadłam na schodach przy WC. Było kreatywnie! Miałam suknię z wielkiego kawałka ciężkiego materiału,pospinaną na przeróżne sposoby! A także rudą perukę na głowie i mroczny makijaż - jednym słowem,gotyk.Było bardzo pozytywnie. Efekty również udane. Zdjęcia pojawią się w najbliższych dniach zarówno z sesji z Natalią jak i Olą. Oj to był pozytywny dzień.JEST IDEALNIE!. A będzie jeszcze lepiej jak wróci Aga,Marta i Alina a także gdy będę miała więcej zapracowanych dni takich jak ten a no to chyba na tyle. A jak Wam minął dzień? Mam nadzieję,że równie wspaniale jak mi :) Ten upał mnie wykańcza! No lecę śpiewać dalej <3. Buziaki!
Fot - Izabella <3
Fot - Natalia K <3
Fot - Natalia K. <3
Fot - Natalia K. <3
wtorek, 13 lipca 2010
` Lipcowy deszcz.
` A miałam iść tylko na róg do sklepu. Byłam święcie przekonana,że uchronię się od deszczu a w najlepszym przypadku,deszcz ominie nasze miasto. Szłam szybkim krokiem, ze słuchawkami w uszach, oddając się refleksjom. Stanęłam na środku ulicy rozglądając się. Popatrzyłam w niebo. Chmury były przerażająco szare. Po prawej stronie widniały przepiękne przejaśnienia w kolorze brzoskwini. Stojąc tak chwilę ocknęłam się i poszłam dalej. Weszłam na pięć minut do sklepu załatwiłam to co było trzeba i wszyłam. Idąc dalej modliłam się o to by nie padało. Szłam środkiem ulicy.Kropla za kroplą spływała po mnie i mojej sukience. Postanowiłam zwolnić. Stojąc po raz kolejny na środku westchnęłam i zamknęłam oczy. Wokół cisza,głucha cisza a jedyny dźwięk to stukot miliona kropel uderzających o ziemię.Aromat lipcowego deszczu..Po dłuższej chwili otworzyłam oczy,poszłam dalej. Mijałam podwórko,wiele bloków. Włączyłam ukochaną piosenkę przypominającą mi o przyjaźni z najlepszym przyjacielem.Rozpadało się już całkowicie. Idąc bardzo powoli wpatrzona w niebo zaczęłam się uśmiechać. Ludzie spieszyli się do domów,chowali pod parasolami,szli jak najszybciej. A ja? Specyficzna osobistość, szłam powoli,cała przemakałam stopniowo. Przeszłam się raz jeszcze tą samą drogą. Uśmiech mnie nie opuszczał. Nie pamiętam dnia w którym cieszyłam się na deszcz tak jak dziś. Zycie w wielkim mieście.`
Fot: Alina D <3
Dzisiejsze. TAK KREW JEST PRAWDZIWA <3
` Tuesday.
` Taa. Mamy po czternastej. Kolejny dzień za dniem się kula a ja zamiast myśleć pozytywnie i czuć optymizm unoszący się w powietrzu, wiecznie refleksje i jest coś co zbija mnie z celu. Nie jest dobrze jak tak myślę. W ogóle dochodząc do poważniejszych konkluzji nie jest dobrze,że ja w ogóle mam chęć tak myśleć. Przecież za kilka dni będę się z tego śmiała,jak zwykle. Pogoda za oknem nieco dobija.słońce góruje na niebie,czasem zajdzie za chmury góra na 3 sekundy. No i tak co chwila. Cóż. Dzisiejsze plany mówiąc nie ładnie poszły sobie z pizdu. Niby z nikogo to winy,przez moment byłam naprawdę zła ale zdaje się,że było minęło. Wyjaśniłam wszystko już z fotografką Klajuchą no i teraz pozostaje czekać tylko na to abyś napisał o tej czwartkowej sesji. Mam nadzieję,że zły nie jesteś. W końcu to nie moja wina. Pomijając plany,które uciekły,jest w miarę dobrze. Tęsknię za Agą Martą i Aliną. Nie ma czasem już do kogo mordki odezwać. Muszę być dzielna przecież wracają już za te kilka dni. Miejmy nadzieję,że plany na czwartkową sesję i spotkanie z Nim w piątek wypali. CHOCIAŻ TO. Nie chcę więcej no toć X__X. Cieszy mnie to,że znów piszę z Radkiem,znów opo i narzekanie na pogodę haha. No co by nie mówić tęskniłam za tym. Wszystko jest w normie. Muszę tylko zacząć myśleć optymistycznie to będzie jeszcze lepiej. Chce już szesnastą, chcę wieczór a dlaczego? Nie wiem tak jakoś. Ten dzień jest jakiś dziwny,chcę jego koniec. Nie chociaż nie. Noce są fatalne. Nie mogę zasnąć. Duszę się z gorąca,chce mi się pić i boli mnie serce gszz. I weź tu człowieku normalnie funkcjonuj zarówno psychicznie jak i fizycznie. Obecnie słucham sobie Lenki - The show. Kojarzy mi się to z pogodą za oknem i tym,że siadam na parapecie i patrze w niebo śpiewając to właśnie.Macie moje zdjęcia z dzisiaj :) .Co by nie mówić Trza się wziąć w garść i nie przejmować jakimiś sfingowanymi rzeczami. Po prostu iść w przód. W moim wielkim świecie,życie w wielkim mieście.`
poniedziałek, 12 lipca 2010
` Endorfiny.
` Mamy już po dwudziestej pierwszej.. Niedawno wróciłam z joggingu. Świetnie było. Przypływ endorfin podczas biegania jest genialny. Włączyłam nasze ulubione piosenki pomyślałam o Twoich rysunkach o naszej przyjaźni o tym naszym stickamowaniu i znowu dostałam speeda takiego,że mogłam biec i biec i biec uśmiechając się zarazem. Lubię to uczucie gdy wszystko się układa a ja mogę się uśmiechać i uznać siebie jako osobę szczęśliwą. I niewątpliwie w powietrzu unosi się zapach optymizmu połączonego z pozytywizmem mmm..Mój ulubiony.!
Chcę już jutro godzinę 10.30 toteż dziś lecę szybko spać. Pogoda jest zabójcza ale zarazem przepiękna,bardzo mnie to cieszy. Codzienne wypijanie litrów soków i niewielki apetyt. Oj te kochane upały. Jak Wam minął dzień? Mam nadzieję,że dobrze.! Chcę po raz kolejny podziękować za odwiedziny moblo.pl cholernie mnie to cieszy,naprawdę.! Ja lecę pod prysznic. Oj tak jutrzejszy dzień zbliża się wielkimi krokami awwww yeah! Can't wait haha! :) Buziaki!
Chcę już jutro godzinę 10.30 toteż dziś lecę szybko spać. Pogoda jest zabójcza ale zarazem przepiękna,bardzo mnie to cieszy. Codzienne wypijanie litrów soków i niewielki apetyt. Oj te kochane upały. Jak Wam minął dzień? Mam nadzieję,że dobrze.! Chcę po raz kolejny podziękować za odwiedziny moblo.pl cholernie mnie to cieszy,naprawdę.! Ja lecę pod prysznic. Oj tak jutrzejszy dzień zbliża się wielkimi krokami awwww yeah! Can't wait haha! :) Buziaki!
A zdjęcie chyba z 27 czerwca xD
` Monday. : )
` Witam Kochani! Mamy już po czternastej. Oj jak ten czas szybko leci. Zdążyłam dodać notkę na photobloga,zaraz dodam kilka myśli na moblo i mykam po sok. Jest tak gorąco,że nie wyrobię. No dobra jakoś muszę. Po wczorajszym przeżywałam przez moment kryzys. Jednak po godzinie stwierdziłam,że to bez sensu a prawda zawsze miała dla mnie największą wartość. Będzie tylko lepiej. Wszystko nadejdzie z czasem. Nie twierdzę,że jest źle oczywiście. Plany na dziś totalnie wyparowały. Miało być inaczej,zupełnie inaczej. Cóż, ważne,że dziś wieczorem dwór z Agatą i zapewne jogging. Dziś jak wiecie dostałam ogromnej weny i napisałam wiele myśli na moblo.pl. Cholernie Wam dziękuję za odwiedziny tego portalu kochani! Niedługo dobijemy do tysiąca haha! Chce jutrzejsze spotkanie i jutrzejszą sesję. Wiele rzeczy się wyjaśni ! Can't wait.! Relacje z sesji i wyniki jej zobaczycie jutro na fotoblogu,blogspocie i moblo.! To na tyle. Ach i właśnie Ten skarb jak wiecie obchodzi dziś woje urodzinki więc Jego zdjęcie musi być i tu.! Jest dla mnie najważniejszą osobą <3
A i dodam moje zdjęcie z dzisiaj robione na balkoniee.! To na tyle buziaki! Miłego dnia!
A i dodam moje zdjęcie z dzisiaj robione na balkoniee.! To na tyle buziaki! Miłego dnia!
Raz jeszcze stooo lat kochany! ; ***
Dziękuję za wszystko ! dziękuję!
Wiem,że nie muszę.
I moje zdjęcie z dzisiaj :D
i kochany kolczyk!
niedziela, 11 lipca 2010
` Niedziela : )
` Mamy przed czternastą.! Aaa wiem jestem zła i niedobra
bo nie pisałam tu nic wczoraj! Nie bić mnie haha! Nie miałam czasu zupełnie upał mnie wykańcza doszczędnie. No ale jak to mówi moja Mama `Lato Panie sierżancie,lato` haha tak więc jak jest lato to powinno być ciepło. To żadna nowość. No okej ciepło? Ale 38 w cieniu?! Nie przesadzasz Panno pogodo? No ale nie jest najgorzej. Upały są spoko jeżeli można gdzieś się zmoczyć tak,że suchej nitki nie ma. U mnie wszystko jest idealnie wkurza mnie tylko fakt,że Brązowookiego nie ma na gadu a bardzo go potrzebuję teraz żeby obgadać szczegóły jutrzejszej sesji zdjęciowej. Hmm..Będzie,musi być! Dopiero przed czternastą tak więc caaały dzień jest. Postaram się nie wkurzać i nie stresować. Macie tu cytat z moblo.pl,który dziś pisałam.
` Każdy dzień daje mi coraz więcej znaków związanych z Tobą wiesz? Niedawno udałam się do pobliskiego,niewielkiego centrum handlowego. Zdążyłam wejść i usłyszałam tą piosenkę,którą śpiewaliśmy tam razem na przystanku. Zaczęłam się uśmiechać. Weszłam nieco dalej,udałam się na dział z perfumami. Spojrzałam na ten Burberry,który tamtego dnia czułam wraz z Twoją obecnością. Pamiętasz mój zapach? Ten słodki co później mówiłeś mi o nim. Po chwili poszłam na wafelki i ciastka. Zdążyłam się obejrzeć a tam na jednym z opakowań wafelków firma nosi Twoje imię. Zaczęłam się śmiać. To wszystko daje mi znaki i staje się coraz to bardziej pozytywne!`
Ach Moi Mili Państwo chcę Wam podziękować za odwiedziny mojego portalu moblo.pl! Jesteście niesamowici! Dodam tu te zdjęcia ze zraszacza i obiecuję pisać to już codziennie.
Peace & Love :)
bo nie pisałam tu nic wczoraj! Nie bić mnie haha! Nie miałam czasu zupełnie upał mnie wykańcza doszczędnie. No ale jak to mówi moja Mama `Lato Panie sierżancie,lato` haha tak więc jak jest lato to powinno być ciepło. To żadna nowość. No okej ciepło? Ale 38 w cieniu?! Nie przesadzasz Panno pogodo? No ale nie jest najgorzej. Upały są spoko jeżeli można gdzieś się zmoczyć tak,że suchej nitki nie ma. U mnie wszystko jest idealnie wkurza mnie tylko fakt,że Brązowookiego nie ma na gadu a bardzo go potrzebuję teraz żeby obgadać szczegóły jutrzejszej sesji zdjęciowej. Hmm..Będzie,musi być! Dopiero przed czternastą tak więc caaały dzień jest. Postaram się nie wkurzać i nie stresować. Macie tu cytat z moblo.pl,który dziś pisałam.
` Każdy dzień daje mi coraz więcej znaków związanych z Tobą wiesz? Niedawno udałam się do pobliskiego,niewielkiego centrum handlowego. Zdążyłam wejść i usłyszałam tą piosenkę,którą śpiewaliśmy tam razem na przystanku. Zaczęłam się uśmiechać. Weszłam nieco dalej,udałam się na dział z perfumami. Spojrzałam na ten Burberry,który tamtego dnia czułam wraz z Twoją obecnością. Pamiętasz mój zapach? Ten słodki co później mówiłeś mi o nim. Po chwili poszłam na wafelki i ciastka. Zdążyłam się obejrzeć a tam na jednym z opakowań wafelków firma nosi Twoje imię. Zaczęłam się śmiać. To wszystko daje mi znaki i staje się coraz to bardziej pozytywne!`
Ach Moi Mili Państwo chcę Wam podziękować za odwiedziny mojego portalu moblo.pl! Jesteście niesamowici! Dodam tu te zdjęcia ze zraszacza i obiecuję pisać to już codziennie.
Peace & Love :)
Ze zraszacza haha peace!
Nasz zraszacz mój cień i but Agaty.!
Ghahaha! Woda woda woda ! Zraszacz nowy przy centrum handlowym z meblami
Kabinami wannami itp haha ach i no i ja! :D
piątek, 9 lipca 2010
`Piątek :)
`Mamy po dziesiątej. Właśnie zdążyłam zjeść śniadanie. W pokoju rozbrzmiewa ulubiona muzyka z nutkami,które cały czas przypominają mi to,że są wakacje. Mogę uznać oficjalnie,że nareszcie wszystko się układa w moim życiu nareszcie! No dobra nie zgadzam się,że najlepsze przyjaciółki wyjechały. ` Na urlopie` haha są do osiemnastego tak więc poczekam. Tym bardziej,że podczas ich nieobecności szykuje mi się ciekawa sesja. Oj tak nawet bardzo ciekawa. Nie mogę się już doczekać.! Wyglądam przez okno,słońce obecne na niebie wraz z kilkoma chmurami. Temperatura z godziny na godzinę wzrasta a ja się cieszę i to cholernie. Lubię takie dni w których pogoda jest odzwierciedleniem mojego obecnego nastroju. Mhm. Chcę już południe. Dziś z rodziną na spacerek gdzieś się pójdzie,pewnie jakieś zakupy czy coś can't wait ! haha :).Kurde zaraz mnie czeka półgodzinne stanie przed szafą i kosmetyczką i wybieranie potrzebnych na dziś rzeczy. Nie lubię tego momentu. No ale co zrobić jak mus to mus. Jestem zła,że mój film wczoraj dobiegł końca,będzie mi go brakować no! Ale trudno trzeba żyć dalej w końcu. Wczoraj wspominałam sobie wiele urywków i odcinków i myślę,że naprawdę było tego dużo. Z mojej strony to chyba na tyle. Aaa nie! Przepraszam bardzo kochani haha. Przypomniało mi się właśnie,że miałam Wam podziękować za liczne odwiedziny moich portali takich jak moblo,photoblog czy blogspot. To miłe,że chcecie być,że tak powiem `na bieżąco` tego co się u mnie dzieje. Życzę miłego dnia wszystkim! Buziaki ;)
Photo - Agnieszka B.
czwartek, 8 lipca 2010
` Różowe szkiełko. :3
` No. Jest po siedemnastej. A dzień mija mi w wybornym nastroju. To nieprawdopodobne,że jedna wiadomość od jednego Pana potrafi momentalnie zmienić mi nastrój. Zacząłeś dwukropkiem gwiazdką to cholernie słodkie. Dziękuję,że napisałeś. Zapowiada nam się razem wiele sesji,toteż jestem szczęśliwa,nareszcie. Tyle planów na wszystko. Jest pięknie. Szkoda tylko,ze wiele moich kochanych przyjaciółek wyjeżdża..Ale co by nie mówić dam radę.! To tylko kilka dni. Przez ten czas znów pochłoną mnie moje pasje między innymi poezja czy też bieganie. Trochę czasu poświęci się rodzinie mhm. W czasie gdy Was kochane nie będzie znów zacznie się `nieład artystyczny` mam na myśli bardzo dużo sesji zdjęciowych w plenerach czy studiach. Obecnie siedzę z uśmiechem na twarzy popijam ulubiony sok i podżeram czipsy czekając na sms od Agi :3. Mój ukochany film dziś dobiegł końca. Wiele odcinków,kilka autorytetów,czas oczekiwania na zwroty akcji. Ach film dobiegł końca...No tak jednakże moje życie będzie miało jeszcze jakieś kilkaset odcinków zapewne o fantastycznych treściach. Na końcu dzisiejszego odcinka popłakałam się,to wszystko tak szybko minęło. A swoją drogą.. Dzisiejsza sesja w plenerze była bardzo bardzo udana. Zdjęcia są prześliczne i pogody ducha nie brakowało nam także. W moim wielkim świecie..Znów zaczęłam patrzeć na świat przez różowe szkiełko. Mogę nazwać się szczęśliwą.
Photo by Agnieszka B ;*
środa, 7 lipca 2010
` Muzyczny poranek.
` Mamy na zegarze tuż po dziesiątej. Obudziłam się o dziwo w wybornym humorze. Zapewne przez warunki klimatyczne panujące za oknem i wieczór wśród przyjacielskich rozmów.! Dziękuję kilku osobom za wszystko,że musicie ze mną wytrzymywać haha wdzięczna jestem naprawdę. Lovee ! Pogoda jest świetna zapowiadają upały na kolejne dni no więc wszystko idzie w pozytywnym kierunku. Inaczej nie pójdzie. To wiem. Ciekawe jakie plany na dziś? Film na pewno oj stęskniłam się za nim! Za autorytetami za wszystkim no.Dwa dni bez filmu.!
Zdjęcia może wypalą w końcu miałyśmy się wybrać i coś jak sójki za morze nam to idzie. No nic,może dziś się da? Po wczorajszym sms Matta znowu się uśmiechnęłam. Wieczór spędzony w gronie rodziny,wśród śmiechów i rozmów. A wakacje mijają w porządku. Na szczęście dobrze,że tak wolno! Totalnie straciłam poczucie czasu jak przez większość dnia żyje się słodkim lenistwem haha ! : ) Wydaje mi się,że to chyba na tyle wybaczcie mi,że posty są bez zdjęć ale nie chce mi się cykać a sesja może dzisiaj tak więc coś pojawi się tu niebawem. Miłego dnia buziaki! ; )
Zdjęcia może wypalą w końcu miałyśmy się wybrać i coś jak sójki za morze nam to idzie. No nic,może dziś się da? Po wczorajszym sms Matta znowu się uśmiechnęłam. Wieczór spędzony w gronie rodziny,wśród śmiechów i rozmów. A wakacje mijają w porządku. Na szczęście dobrze,że tak wolno! Totalnie straciłam poczucie czasu jak przez większość dnia żyje się słodkim lenistwem haha ! : ) Wydaje mi się,że to chyba na tyle wybaczcie mi,że posty są bez zdjęć ale nie chce mi się cykać a sesja może dzisiaj tak więc coś pojawi się tu niebawem. Miłego dnia buziaki! ; )
`Ciężkie czasy weź zapnij pasy bo mamy większy fejm iż nauka kaligrafii.
wtorek, 6 lipca 2010
` Opowiadanie.
Opowiadanie czytać i tyle.
` Szarawy dzień. Istna szarzyzna. Fizycznie samopoczucie nie było za dobre. Dziewczyna podeszła do okna i powiedziała do siebie 'mhm..szarzyzna..świetnie.'. Po chwili udała się w stronę wielkiego lustra w przedpokoju. Stała tak dłuższy moment patrzyła na swoje odbicie aż nagle usłyszała głos. `Coś nie tak? Mała co się dzieje?`
Głosem tym było jej sumienie,które ostatnio nie dawało za wygraną i dopuszczało do niej dziwnie pesymistyczne myśli a to dołowało ją z dnia na dzień. Przecież są wakacje. czas uśmiechów,niecodziennych sytuacji a co najważniejsze czas pozytywizmu! Po dłuższej chwili zaczęła rozmawiać z sumieniem.- Skąd wiesz? Aż tak widać?
-Nic się nie zmieniłaś. Znam Cię lepiej niż Ty siebie samą. Nie oszukasz mnie.Jestem Twoim sumieniem,Twoimi myślami wiesz?
- Czasem jestem wściekła,że wszystko wiesz najlepiej. No ale to dobrze,że troszczysz się o mnie.Dziękuję.
-Przestań nie ma za co. Wybacz mi,że ostatnio coś nie szło nam do porozumienia. Też mam gorsze dni.
-No niech Ci będzie. Utwierdzaj mnie w pozytywizmie proszę. Mam dość melancholii,uwierz. - rzekła dziewczyna.
-Nie tylko Ty naprawdę. Przepraszam Cię. - Odrzekło sumienie.
- Dobrze już dobrze. Powiedz mi tylko Drogie sumienie co robić żeby już nie trwać w tym stanie melancholii hm?
-To takie banalne. Czasem mnie załamujesz wiesz? Składasz się z dwóch osób. Z dojrzałej i takiej,która myśli pozytywnie i bierze pod uwagę konsekwencje czynów,jest rozważna i stara się postępować mądrze,słucha rad przyjaciół - Ta osoba to ja- twoje sumienie. I z takiej ;małej dziewczynki,która często płacze i nie umie się pozbierać często przez naprawdę błahe powody. Na myśli mam Ciebie. Co robić? Słuchaj rad przyjaciół wierz w swoje cele realizuj marzenia. Nie zadręczaj się.! Dobrze wiesz wszystko jest idealnie prawda? Jestem z Tobą non stop i wiem co dzieje się w Twoim życiu. Uszy do góry.!
- Dziękuję Ci naprawdę,szczerze Ci dziękuję. Postaram się obiecuję.!
-Dobrze wiesz,że nie musisz dziękować. Zastosuj się do tego co mówię a nie zginiesz. Obiecuję Ci to.
-Te rady wiele dla mnie znaczą. Jesteś kimś w postaci drugiej osoby,która często uświadamia mi,że nie jest tak źle a wręcz odwrotnie. Muszę już iść posprzątać w pokoju mama wróci niebawem a stan pokoju nie jest zadowalający.
-Rozumiem,idź idź. Pogadamy wieczorem. Trzymaj się młoda.!-Będę! ty Też sumienie!Po tych słowach dziewczyna odeszła od lustra. Znalazła się na balkonie.Popatrzywszy w na drzewko puściła oczko do gołębia,który siedział nieopodal na nim patrząc na dziewczynę. Poprawiła włosy,gołąb odleciał. Weszła do domu kierując się do swojego pokoju mówiąc do siebie 'No to sprzątamy zarówno pokój jak i burdel w mej głowie.`
poniedziałek, 5 lipca 2010
` Lipcowy poniedziałek. < 3
` Jest po dziesiątej. Lipcowy poniedziałek siedzę jak zwykle przez monitorem i spoglądam przez otwarte na oścież okno. Ziewnęłam. Wpatruję się w niebo. Ma specyficzny wygląd i to w nim kocham. Chmurki są dziś koloru delikatnych pasteli olejnych,w jasnej tonacji. Godzinami mogę siedzieć i patrzeć w chmury. W pokoju rozbrzmiewa ulubiona piosenka. Młodszy brat siedzi u mnie w pokoju,mama odkurza. Normalny człowiek powiedziałby.ze dzień jak co dzień i żadnych rewelacji. No ale nie ja. Każdy dzień staram się wykorzystywać w pełni,nie tracić żadnej chwili. Wiecie co? Udaje mi się naprawdę. W moim `wielkim świecie`,tej grze na scenie w przedstawieniu pod tytułem `Zycie` nie marnuję żadnej chwili u mnie nie ma nudy. To wykluczone żeby się wdarła.Jeżeli jednak wpadnie niespodziewanie od razu ją eliminuję. Znów popatrzyłam na niebo. O ktoś tu do nas zagląda. Tak,to lipcowe słońce wybija się zza chmur. Uśmiechnęłam się. Nadszedł dzisiejszy dzień. Chcę już spotkanie. Panie czasie,mam do Pana prośbę,może pan mijać troszeczkę szybciej? Ale tylko do czasu przyjścia na spotkanie,później może się Pan dłużyć. No ba..Tak by było nawet lepiej. Zaraz czeka mnie sprzątanie pokoju..No ale czego się nie robi dla harmonii zachowanej wokół siebie nie? Kolejny post powinien trafić tu pod wieczór. A ja tym czasem idę pogadać trochę z sumieniem i cieszyć się delikatnymi promieniami lipcowego słońca w wielkim świecie.`
niedziela, 4 lipca 2010
`Co za dzień..! : O
` O Chryste.! Aż tak pozytywnie nie było mi dawno.! Jest po szesnastej niedawno weszłam do domu. O kurde co to się dziś działo.! Zacznę od początku. Jak już mówiłam rano Marta napisała do mnie na gadu toteż poczekałam na nią aż wróci ze sklepu i wtedy do niej i na dwór. Przyszłam około 12.40. Siedziałyśmy u niej w pokoju gadałyśmy i takie tam. Czekałyśmy na obiad u niej. Zjadłyśmy obiad i wyruszyłyśmy. W planach miałyśmy reklamówki na głowie i wymoczyć się w naszej ukochanej Toruńskiej fontannie na całego.! Idąc jak zwykle zapuściłam muzykę idąc do rytmu założyłyśmy na głowę reklamówki z new yorkera. Szłyśmy tak cały czas każdy się gapił coś tam gadał śmiał się a my miałyśmy bardzo poważne miny. Hahahaha! Po drodze tańczyłyśmy jak zawsze,śmiałyśmy się. Na chwilę zdjęłyśmy reklamówki żeby je poprawić Marta przyczepiła sobie do włosów na gumkę a ja na spinkę i tak szłyśmy dalej. Stałyśmy na światłach a po drugiej stronie ulicy widniała już fontanna i wielu wielu ludzi. Zadowolone zaczęłyśmy już śpiewać i tańczyć do muzyki. Przeszłyśmy przez pasy znalazłyśmy się nad fontanną. Podeszłam do starszej Pani z prośbą by popilnowała mi telefonu bo ja z Przyjaciółką będziemy w fontannie i nie chcę by się zmoczył. Pani odparła,że dobrze. Uśmiechnięta spojrzałam na fontannę powspominałam tyle chwil,które dawały mi ten uśmiech na twarzy ten pozytywizm. Z początku był plan żeby przejść 'na ważniaka' przez środek fontanny ale nie mogłyśmy ze śmiechu. Stoimy patrzymy się ogarniamy ludzi czy nie ma nikogo z takich osób dziwnych a Marta do mnie ja się boje! a ja gorąco mi toć chooć.! I tak Marta weszła pierwsza ja tuż za nią. Najlepsze były pierwsze strumienie na suche ubrania. Zaczęłyśmy się drzeć,śmiać,patrzeć w niebo szczęśliwe,drzeć się wakacje! Skakałam jak szalona w fontannie spływało ze mnie ubrania stały się ciężkie pod wpływem wilgoci. Zaczęłyśmy się śmiać. Ten widok Marty całej szczęśliwej,przemoczonej do ostatniej nitki kazał mi się uśmiechać. Poszłam na drugi koniec fontanny machałam Marcie ona odmachiwała.! Szczęśliwa zamknęłam na chwilę oczy. Otworzyłam spojrzałam na Martę. Ogarnęłam ludzi wokół. Za wiele nie widziałam przez wielkie strumienie wody ale podeszłam mimo tego do Marty mówiąc.. Ej zobacz.. Straż miejska.. Ona spojrzał się zaczęłyśmy się śmiać bo oni zawsze coś do nas mają masakra.! I Babka pokazała,że mamy podejść. Wyszłyśmy z fontanny. CAŁE RAPACKIEGO NA NAS. A My? totalny luz ! całe mokre uśmiechnięte spływa z nas litrami. Całą mnie rozmazało. A baba do nas,że ile my mamy lat czy nie wiemy,że to karalne?! A my w śmiech,że nie nie widziałyśmy a babka czy ma dam nać normalną grzywnę 500 zł? A ja,że nie. Ale dziękujemy,że to jest upomnienie. Babka odeszła. Ludzie nadal się gapili. Stałyśmy zmieszane przy fontannie po czym usiadłyśmy na ławkę obok i wybuchnęłyśmy śmiechem. Podeszłam do Pani,która pilnowała mi telefon. Chwilę z nią pogadałam i poszłyśmy dalej. Zdjęłyśmy klapki( klapki były dwa inne jeden Marty miałam a drugi swój założony na lewej prawy a na prawej lewy. Marta miała tak samo.) włożyłyśmy je do reklamówek idąc boso w stronę ławki. Asfalt był tak gorący,że zaczęłyśmy się drzeć i piszczeć hahahahaha. Usiadłyśmy na ławce słuchając ulubionej muzyki. Schłyśmy powolutku w blasku słońca wspominając przypałowe zdarzenie z przed 10 minut.Opłacało się i to bardzo. I tak będziemy tam przychodzić ! Po 30 minutach udałyśmy się na plac zabaw który przywołuje same wspomnienia. Tak zwany Tęczowy ogród. Po drodze szłyśmy ciągle boso. Miałyśmy być wytrzymałe i nie zwracać uwagi na gorące chodniki a tu nagle nie dało się.! zaczęłyśmy an środku się drzeć i biec jak oszalałe przed siebie słuchając pokemonów ahahaha. Śmiałyśmy się w najlepsze. Asfalt był za ciepły założyłyśmy klapki i szłyśmy całe uśmiechnięte. Doszłyśmy na miejsce usiadłyśmy na karuzeli. Było tak spokojnie. Wspominałyśmy stare czasy szkoły podstawowej. Śmiechu było tak dużo,że nie sposób to opisać! Siedziałyśmy tam trochę i wracałyśmy do domu. Znów dwa inne klapki na lewej nodze prawy a na prawej lewy. Idziemy sobie idziemy. Na głowach reklamówki. Baby na światłach się gapią a ja im no co jest?! a one się dalej gapią ja się śmieje z Martą przechodzimy przez pasy. Idziemy sobie a nagle stara baba taka mała brzydka zgarbiona idzie a ja ej Ty patrz baba się gapi! a Marta się patrzy baba stanęła z tyłu a ja na całą ulicę w sarkazmie do tej baby `JAKA ŁADNA.!!!` Zaczęłyśmy się zginać ze śmiechu.! A baba 'idiotki' a my zgięte w pół kucamy an środku chodnika nie mogłyśmy ze śmiechu idziemy dalej a ja do Marty jezuuu patrz ahahaha!! a Marta co? a ja no patrz! Na trawie siedziało ze 20 osób sama młodzież! gapili się śmiali! my w śmiech tam dalej idziemy. Doszłyśmy do Marty zjadłyśmy u niej ciasto i arbuza. Wspominałyśmy dzisiejszy dzień. Nigdy go nie zapomnę w środę powtórka obowiązkowo!!!!!!!! hahahha :)`
Być może nas nie widać ale reklamówki tak haha!
Tęczowy < 3
lewa strona nogi Marty prawa moje nogi hahah! dwa inne japonki + lewy na prawym prawy na lewym!
Moje nogi haha! lewy na prawym prawy na lewym xD
Subskrybuj:
Posty (Atom)